Ona – matka, zajmuje się w swojej twórczości ikonami. Ona – córka, rysuje. Przed nami wystawa będąca połączeniem artystycznych pasji matki i córki: Bożeny Mularczyk i Urszuli Mularczyk. CKSiT zaprasza do „Starego Kina” na wernisaż. To już 17. marca, nietypowo, bo w czwartek, o godz. 17:00.

Bożena Mularczyk w młodości marzyła o tym, by zostać archeologiem. Jednak okoliczności życiowe nie pozwoliły jej na realizację tego planu. Pracowała jako laborantka, pracownik biurowy, potem poświęciła się prowadzeniu domu i wychowywaniu niepełnosprawnej córki, a po powrocie do czynnego życia zawodowego przez wiele lat zajmowała się rachunkowością. Przez wszystkie te lata, gdy na pierwszym miejscu zawsze stawiała potrzeby innych osób, trudno było jej wygospodarować czas i siły na realizację pasji, rozwój zainteresowań i twórcze wyrażanie siebie.

Dopiero w jesieni życia, po przejściu na emeryturę, mogła dać upust jedynie w niewielkiej części wykorzystywanemu wcześniej kreatywnemu potencjałowi oraz pragnieniu upiększania i ulepszania świata.

Zajmuje się więc ogrodnictwem, uprawą mało znanych warzyw i ziół, różnymi formami rękodzieła, począwszy od szydełkowania i dziergania na drutach, aż po wyplatanie koszyków z tzw. ekologicznej wikliny, haft i frywolitki.

Należy zaznaczyć, że zamiłowanie do tradycji, historii i tropienia zapomnianej dawnej wiedzy łączy z bardzo nowoczesnymi zachowaniami, nie stroni od internetu, z entuzjazmem i wprawą korzysta z możliwości promocji i komunikacji, jakie dają media społecznościowe.

Z energią i zapałem uczestniczy w życiu lokalnej społeczności i stara się aktywizować mieszkańców Dąbrowy, niedaleko Niepołomic. Zachęca seniorów do aktywności fizycznej w ramach zajęć gimnastycznych, spacerów metodą nordic – walkingu oraz wycieczek krajoznawczych. Namawia do odświeżania zapomnianych zwyczajów i tradycyjnych przepisów kuchni regionalnej. Próbuje zarazić zarówno panie, jak i panów, swoją miłością do wszelkich form rękodzieła i prac manualnych, jednocześnie dążąc do pokonywania barier międzypokoleniowych.


To właśnie w ramach działalności Klubu Seniora Bożena Mularczyk zetknęła się po raz pierwszy z techniką decoupage’u. Ta technika daje wielkie możliwości twórczego przekształcania z pozoru nieatrakcyjnych albo wręcz brzydkich przedmiotów, nawet takich jak pudełka po butach czy stare i wytarte puszki.

Kolejnym krokiem na tej drodze było tworzenie ikon z wykorzystaniem wspomnianej techniki, modnej ostatnio, lecz jednak sięgającej swoją tradycją bardzo zamierzchłych czasów. I tu także niepozorny materiał – stare, często nawet zniszczone, deski – zyskuje nowe i niezwykłe szaty, nabiera kolorów, połysku, rozświetla się złotem i srebrem.

Poszukiwanie wizerunków do wykorzystania w obrazach okazało się dla niej świetną okazją do poznawania subtelnej i złożonej symboliki prawosławnych przedstawień świętych oraz historii ikonopisarstwa. Natomiast decoupage pozwolił na przefiltrowanie tego sposobu obrazowania przez osobistą wrażliwość estetyczną Bożeny, na pokazanie jej własnego sposobu patrzenia na ikony, ulubionej żywej kolorystyki i wyrazistych form. Dzięki swoim decoupage’owym ikonom mogła wreszcie przemówić własnym głosem, pokazać chociaż część swojego plastycznego potencjału, który, jak się wydaje, dopuszczony wreszcie po latach do głosu, teraz dopiero ma szansę w pełni się rozwinąć.

Do tej pory prace Bożeny Mularczyk były prezentowane na wystawach: w Kłaju (listopad 2013), Bochni (grudzień 2013) oraz w Krakowie (luty – marzec 2014, maj 2014), oraz na dużej wystawie w Civitas Christiana w Nowym Sączu (czerwiec – sierpień 2014, lipiec – sierpień 2015), natomiast w lutym i marcu 2016 roku była duża wystawa w Brzesku. Ikony zostały także zaprezentowane we wrześniu 2014 roku na Międzynarodowej Wystawie Rolniczej w Nawojowej. Trzykrotnie wystawiano niektóre prace na tradycyjnym targu w Targowisku (lipiec 2013, 2014 i 2015).

Urszula Mularczyk (ur. 7 czerwca 1977 r. w Kłaju). Ukończyła studia magisterskie na wydziale matematyki Akademii Podlaskiej oraz uzyskała dyplomy specjalisty w zakresie administracji systemami i grafiki komputerowej na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Obecnie mieszka i tworzy w Bochni.

Jako wnuczka artysty malarza Józefa Mularczyka od najmłodszych lat miała kontakt ze sztuką. Z ciekawością przyglądała się pracy Dziadka i podpatrywała technikę i sposób patrzenia na świat. Inspirowana jego przykładem swoje pierwsze dwa obrazy olejne namalowała w wieku 13 lat („Tulipany” i „Nasturcje”).

Prace Urszuli po raz pierwszy zostały wystawione przy okazji wystawy malarstwa Józefa Mularczyka w Bibliotece Miejskiej w Bochni w 1995 r. Dwa lata później doczekała się pierwszej samodzielnej wystawy zatytułowanej „Kolory ciszy” w Bibliotece Gminnej w Kłaju, a w 1998 r. wystawę tę powtórzono w Miejskim Domu Kultury w Bochni. W 2006 r. ponownie wzięła udział w wystawie dzieł Dziadka, w galerii Willi Orla w Zakopanem. Jej rozwijający się talent zwrócił uwagę wybitnego krakowskiego historyka sztuki, prof. dr hab. Jana Samka, który poprosił o wykonanie ilustracji do dwóch z jego opracowań naukowych, „Bielsko – katedra św. Mikołaja i kościół