Już po raz dziewiąty motocykliści pielgrzymowali na Kalwarię.  To za sprawą ekipy „Zawsze Wolni” z Kalwarii Zebrzydowskiej, która zorganizowała Pielgrzymkę Motocyklistów do Sanktuarium Kalwaryjskiego. Podobnie jak w poprzednich latach miłośnicy jednośladów nie zawiedli.

To była prawdziwa rzeka motocyklistów, która  przejechała z Wadowic do Kalwarii, by dotrzeć do Kalwaryjskiego Sanktuarium.

Co roku  Pielgrzymka Motocyklistów śladami Jana Pawła II spotka się z ogromnym odzewem, po raz kolejny organizatorzy mogą mówić o dużym sukcesie, z każdym rokiem motocyklistów przybywa.

Spotkanie już na stałe wpisało się w tradycje Kalwaryjskich Pielgrzymek, w tym roku motocykliści na tej pielgrzymce spotkali się po raz dziewiąty. Na trasie z Wadowic do Kalwarii pielgrzymujących na motorach czekali mieszkańcy by podziwiać maszyny.

W pierwszej pielgrzymce uczestniczyło około 300 motocyklistów, później było ich już 500 później ponad 700, w kolejnych pielgrzymkach uczestniczyło już około tysiąca motocyklistów, podobnie było i w tym roku. 

W Mszy św. uczestniczyli motocykliści m. in. z Wadowic, Krakowa, Lublina, Gorzowa Wielkopolskiego, Szczecina i Warszawy, a także ich rodziny. Nabożeństwu na ołtarzu polowym przewodniczył ks. dziekan Wiesław Cygan, proboszcz parafii św. Józefa w Kalwarii Zebrzydowskiej.

W homilii podkreślił, że ta nietypowa pielgrzymka wzbudza ogromne zainteresowanie.

Na jej trasie ustawiają się ludzie, by zobaczyć pielgrzymów na stalowych rumakach. Jedni przychodzą, aby zobaczyć cuda techniki w konkretnym motocyklu, porównać moc, kształt, sylwetkę pojazdu i zobaczyć ludzi, którzy się na nim poruszają. Inni przychodzą zobaczyć stroje, uniformy, które zakładacie na ten czas pielgrzymowania, czy waszych wypraw motocyklowych – mówił ks. Cygan Dobrze, że takie zainteresowanie ma miejsce, bo przecież też te zainteresowania pozwalają tworzyć wspólnoty, w których ludzie nawiązują kontakty przyjaźni, życzliwości, dobra i umiejętności troski jednych o drugich – zaznaczył.

Zdaniem kapłana Kalwaria Zebrzydowska i inne miejsca pielgrzymkowe, do których zdążają motocykliści, wskazują jak człowiek powinien spędzać czas na ziemi, aby dobrze służyć Bogu i ludziom.

Dzisiejsza pielgrzymka wypada w tym nietypowym dniu, kiedy na Jasnej Górze tak licznie zebrali się dzisiaj ludzie, aby dziękować Panu Bogu za dar Matki Bożej, Królowej Polski, która się opiekuje nami, prowadzi i wskazuje właściwą drogę – zwrócił uwagę proboszcz parafii św. Józefa. – Ta Matka Boża też uczy odniesienia do Ojczyzny, do drugiego człowieka. Tam ludzie przychodzili w różnych momentach dziejów naszego narodu, nie tylko kiedy było dobrze, wspaniale, ale też w tych trudnych chwilach naszych dziejów, kiedy zabraniano wielu spraw, ale ludzie kiedy tam przychodzili, czuli się wolnymi – wyjaśniał kapłan.

Jak dodał, motocykliści uczestniczą w wielu pielgrzymkach nie tylko w kraju, ale również za granicą. W taki sposób przypominacie ludziom o tych, którzy oddali życie za Ojczyznę, którzy Boga i nasz kraj kochali. Spotykacie się z ludźmi, którzy potrzebują pomocy, dzielicie się tym dobrem, zawozicie te drobne niekiedy prezenty, tym którzy na nie oczekują i sprawiacie im wiele radości – zwrócił uwagę ks. Cygan.  A to świadectwo przypomina też o tym, że w tym narodzie bije dobre serce miłości, dobra, życzliwości, które niesie pomoc każdemu potrzebującemu – dodał.

Przypominacie też o tym, że człowiek jest wolny. Przypominacie o tym, że z tej wolności, którą Bóg daje trzeba dobrze korzystać, ale też Pan Jezus przypomina nam o tym, że aby dobrze z wolności korzystać i dobrze tę wolność budować, trzeba nam się wsłuchiwać w Matkę – kontynuował duchowny.

Jego zdaniem, aby dobrze spełniać swoje życiowe obowiązki trzeba słuchać tego, co mówi Jezus.

Po to, aby ta wolność przynosiła dobro ludziom, którzy żyją obok nas. Bądźcie świadkami wolności, życzliwości i to dobre serce Polaka nieście we wszystkie strony, nie tylko w naszym kraju, ale wszędzie, gdzie was te szlaki pielgrzymie na tych stalowych rumakach poprowadzą, a Bóg na tych drogach niech Wam błogosławi – powiedział ks. Cygan.

Organizatorami pielgrzymki jest grupa motocyklistów „Zawsze Wolni” z Kalwarii Zebrzydowskiej. Motocykliści najpierw spotkali się w Wadowicach na placu Jana Pawła II, aby wspólnie dotrzeć pod kalwaryjskie sanktuarium.

Co roku pielgrzymka motocyklistów śladami Jana Pawła II spotka się z ogromnym zainteresowaniem. Pierwsza pielgrzymka odbyła się w 2009 roku, wówczas uczestniczyło w niej około 300 motocyklistów, później było ich już 500 później ponad 700, w kolejnych pielgrzymkach uczestniczyło już ponad tysiąc motocyklistów – powiedział KAI Artur Stawowy z grupy „Zawsze wolni”, jeden z organizatorów pielgrzymki Poprzez pielgrzymkę chcemy wspomnieć i upamiętnić papieża Jana Pawła II, jesteśmy bardzo z nim związani. To on jest patronem naszej pielgrzymki i czuwa nad nami. Celem pielgrzymki jest również promowanie bezpiecznej jazdy motocyklami – podkreślił organizator.

Pielgrzymka Motocyklistów i ich spotkanie w Kalwarii mogło dojść do skutku dzięki zaangażowaniu i  środkom  własnym motocyklistów spod znaku „Zawsze wolni”. Organizatorzy już zaczynają myśleć o organizacji przyszłorocznej pielgrzymki, która będzie jubileuszowa, odbędzie się po raz dziewiąty.

{KAI}