W pożarze rodzina z Leńcz, Wojtek i Karolina, straciła dorobek swojego życia. Ogień strawił ich dom. Rodzina, przyjaciele i ludzie dobrej woli nie zostawiają ich samych. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy na odbudowę.

W środę 6 grudnia  około południa służy ratunkowe otrzymały informację o pożaru budynku mieszkalnego w miejscowości Leńcze (gmina Kalwaria Zebrzydowska). Na miejscu działali strażacy zawodowi z JRG Wadowice oraz druhowie ochotnicy z OSP Marcyporeba, OSP Leńcze, OSP Przytkowice, OSP Brody, OSP Kalwaria Zebrzydowska, OSP Brzeźnica, OSP Zebrzydowice oraz OSP Wysoka –  w sumie 15 zastępów.

Niestety mimo szybkiej i sprawnej akcji nie udało się uratować wybudowanej w systemie kanadyjskim konstrukcji. Drewniany, niezamieszkały i niedawno postawiony dom spłonął doszczętnie. Przyczyną tej tragedii było zwarcie w instalacji elektrycznej ogrzewacza wody. Jedyne pocieszenie, że nikomu nic się nie stało…

Rodzina Wojtka i Karoliny została bez dachu nad głową.  Płomienie strawiły oszczędności całego życia, ciężką pracę włożoną w budowę, pewność jutra i marzenia. Jednak rodzina i przyjaciele nie zostawili ich w potrzebie. Zorganizowali zbiórkę pieniędzy na odbudowę domu na portalu zrzutka.pl.

 

Przyjaciele i ludzie dobrej woli, zwracamy się do Was w pilnej potrzebie wsparcia dla bliskich nam osób, którzy potrzebują nas, Was, aby odbudować swoje życie, aby nabrać nowej nadziei na lepsze jutro. Nasz brat, przyjaciel zaledwie kilka tygodni temu wyszedł ze szpitala po bardzo poważnej operacji pękniętego tętniaka mózgu. Lekarze mówili, że to cud. Po pierwszych chwilach przerażenia, po kilkugodzinnym oczekiwaniu w szpitalu na wynik długiej i trudnej operacji, płakaliśmy ze szczęścia, że opatrzność czuwała i Wojtek uciekł śmierci. Wiedzieliśmy, że czeka go długi okres rekonwalescencji, ale dojdzie do siebie.
Niestety los sprawił mu kolejny paskudny prezent – na Mikołaja – 06.12.2017 z niewiadomych przyczyn spalił mu się dom. Wojtek i Karolina stracili wszystko co mieli. Płomienie strawiły oszczędności całego życia, ciężką pracę włożoną w budowę, pewność jutra i marzenia. Staliśmy i płacząc patrzyliśmy jak ogień trawi dorobek życia, a rozszalały wiatr, który tego dnia nie odpuszczał, podsyca płomienie i opiera się strumieniom wody z wozów strażackich. Wojtek i Karolina zostali bez niczego, tak jak stali, dosłownie wszystko spłonęło.
Tak, dom był częściowo ubezpieczony, ale tylko na wysokość kredytu !!!! Wojtek i Karolina dołożyli niemalże drugie tyle z własnych oszczędności, pomocy rodziny itp. Nadal nie wiadomo nawet, czy czy ubezpieczyciel wypłaci całość kwoty ubezpieczenia!

Dlatego my – ich rodzina, ich przyjaciele postanowiliśmy zwrócić się do Was wszystkich o pomoc, o nawet najmniejsze wpłaty – każde 5 złotych, to cegiełka w odbudowie ich życia.
Dziękujemy!

Pomóc można na portalu zrzutka.pl