Ponad sto tys. pielgrzymów zgromadziło się w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej na Mszy św. pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, wieńczącej tygodniowe obchody odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej.

Po jej zakończeniu przy wzgórzu Ukrzyżowaniu odbyła się Msza św., której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Homilię wygłosił abp Tadeusz Kondrusiewicz z Białorusi.

Kaznodzieja wskazywał, że dziś w Europie istnieje wolność religii i wyznawania wiary, ale bardzo często ludzie zapominają, że wolność jest odpowiedzialnością i nie polega ona na tym, by czynić tylko to, czego sami chcemy.

Prawdziwa wolność polega na tym, by żyć według prawa Bożego. Dziś jednak wielu ludzi żyje tak, jakby Boga nie było – podkreślił.

Metropolita mińsko-mohylewski zauważył, że w wielu europejskich krajach wprowadza się rozwiązania prawne, które są sprzeczne z prawem Bożym i chrześcijanin nie może ich przyjąć. Ubolewał, że głośno mówi się o kryzysie ekonomicznym, a opinia publiczna milczy na temat kryzysu moralnego, który zawsze jest źródłem wszystkich innych kryzysów.

Wśród największych zagrożeń współczesności hierarcha wymienił „niespotykany aż do dzisiejszych czasów” kryzys rodziny, manipulację życiem, które „można kupić, można sprzedać, można zniszczyć” oraz „nowe religie”: kult ciała, sportu, gwiazd muzyki i filmu, które często stają się „bogami”, zwłaszcza dla młodych ludzi.

Abp Kondrusiewicz zaznaczył, że wielkim problemem współczesnego świata jest problem uchodźców.

„Trzeba pomagać tym ludziom, którzy dziś nie mają swoich domów, swojej ojczyzny, którzy musieli uciekać z kraju ogarniętego wojną. Trzeba im pomagać, ale trzeba też szukać przyczyn ich sytuacji i je niwelować. Niestety, politycy świata niewiele w tym kierunku czynią” – ubolewał. „Musimy modlić się o mądrość dla polityków i możnych tego świata, by podejmowali właściwe decyzje w tej sprawie” – zaapelował. Kaznodzieja podkreślał, że to wyzwanie dla chrześcijańskich sumień. „Dziś musimy zapytać, jakimi chrześcijanami jesteśmy: mocnymi czy chwiejnymi, prawdziwymi czy nieautentycznymi?” – mówił. Dodał, że odpowiedzi na to pytanie Kościół każe szukać u Maryi, wskazując na Jej „fiat” i wierność Bogu.

„Słowo „fiat” to klucz do poznania historii zbawienia człowieka i klucz do szczęścia ludzkiego na tej ziemi” – podkreślał mówca.

Utkwijmy nasz wzrok w Matce Bożej, w tej, która króluje tu już od czterech wieków, u której stóp wychował się wielki Jan Paweł II, do której przychodzimy, aby być mocnymi naszą wiarą, naszą nadzieją i naszą miłością – apelował. Maryjo, opiekuj się tym ludem, aby powtarzał Bogu „fiat”, aby Polska dla Europy była forpocztą wiary i wartości chrześcijańskich, by była wierna Bogu! – modlił się na zakończenie hierarcha.

W słowie skierowanym do pielgrzymów kard. Stanisław Dziwisz wrócił do Światowych Dni Młodzieży. „To spotkanie było cudem. Przeszło do historii, ale my będziemy je długo pamiętać, bo niewątpliwie pogłębiło ono naszą polską religijność.

Pielgrzymi zachowali pamięć o naszej kulturze, o naszej gościnności, o Kościele polskim, który jest żywy i dynamiczny i może być natchnieniem i inspiracją dla innych  – podkreślał metropolita krakowski.

Uznanie dla organizatorów ŚDM wyraził również tegoroczny kalwaryjski kaznodzieja. Abp Kondrusiewicz przyznał, że był dziewięć razy na Światowych Dniach Młodzieży, ale nigdzie nie widział tak pięknej organizacji, bogatego programu i rozmodlenia młodych ludzi. „Młodzi Białorusini wrócili podbudowani świadectwem i wiarą Kościoła Jana Pawła II” – zapewnił.

Obchody odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny trwały cały tydzień. W miniony piątek odbyła się tradycyjna procesja Zaśnięcia Matki Bożej. W niedzielę ma miejsce kulminacja uroczystości, która zgromadziła ponad sto tys. pielgrzymów z Polski południowej i krajów sąsiadujących. Kalwaryjski odpust Wniebowzięcia Matki Bożej jest jednym z największych odpustów maryjnych w Polsce.