Uroczystymi nieszporami pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego rozpoczęły się w piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej najważniejsze obchody tygodniowego odpustu Wniebowzięcia NMP. Po nabożeństwie sekretarz generalny KEP wraz z metropolitą krakowskim abp. Markiem Jędraszewskim poprowadzili tradycyjną procesję Pogrzebu Matki Bożej. Uczestniczyło w niej ok. sto tysięcy wiernych z kraju i zagranicy.

Procesja Pogrzebu rozpoczęła się w Domku Matki Bożej od uroczystych nieszporów, którym przewodniczył bp Artur Miziński. Sekretarz KEP przypominał w kazaniu, że kalwaryjskie dróżki wielokrotnie przemierzał Karol Wojtyła wraz ze swoim kilkuletnim synem, „nie przypuszczając wtedy, że tym samym wpływa na życie i wiarę przyszłego papieża i świętego”.

Przywołał także moment, kiedy po śmierci matki Karola ojciec oddał go pod opiekę Matki Bożej.

Zobaczcie, jak doskonale testament Chrystusa wypowiedziany ustami swojego ojca wprowadził w życie mały Karol. Wziął Maryję za swoją Matkę, oddał Jej się cały. Nie skończyło się na tej jednej wizycie. Ojciec i syn wielokrotnie pielgrzymowali na Kalwarię, by powierzać Maryi swoje troski, problemy i wątpliwości, a po śmierci ojca Karol przybywał tu najpierw jako młodzieniec, później kapłan, biskup i jako papież. Jako swoje zawołanie biskupie przyjął słowa Totus Tuus Maria i zachował je do swojej śmierci – podkreślał kaznodzieja.

Według niego, jest to przykład wiary, która zaczęła się w domu rodzinnym i rozwijała w oparciu o przykład wiary rodziców.

To jest wasze zadanie: zaszczepić wiarę w waszych dzieciach i przyprowadzać je tutaj, do naszej Matki. Nie wolno wam zrzucić tej odpowiedzialności na katechetów czy księży w waszych parafiach! – apelował bp Miziński, dodając, że pierwsze kroki w wierze, pierwsze modlitwy, nawyk uczęszczania na Mszę św. dziecko musi wynieść z domu. I nie chodzi tu o wyuczenie dziecka pacierza, ale o wspólną modlitwę, wspólną niedzielną i świąteczną Eucharystię, i życie Ewangelią na co dzień w waszych domach – zaznaczył.

Hierarcha stwierdził, że jest to najważniejszy warunek zachowania silnej wiary w przyszłych pokoleniach Polaków.

Teraz my jesteśmy odpowiedzialni za kształt Ojczyzny, ale już za kilkanaście lat ster przejmie kolejne pokolenie młodych Polaków i od nas zależy, jakie wartości będą dla nich ważne. Jeśli w waszych domach będzie wciąż krzyż, wspólna modlitwa i Bóg na pierwszym miejscu, dostrzegą to młodzi i odnajdą sens w swoim życiu – tłumaczył pątnikom biskup.

Jeśli dzieci zobaczą, że szanujecie ludzkie życie i nie zgadzacie się na zabijanie dzieci czy starszych i schorowanych osób w imię fałszywej wolności i tolerancji, będą przestrzegać najwyższej wartości życia i będą postrzegać tę drogę jako jedynie właściwą” – zaznaczył.

Bp Miziński podkreślił jednak, że warunkiem skuteczności świadectwa życia Ewangelią na co dzień jest jego autentyczność. „Młodzi potrzebują autorytetów i nic nie stoi na przeszkodzie, aby tymi autorytetami byli przede wszystkim rodzice. Widząc swoich rodziców żyjących wiarą będą zakładać silne Bogiem rodziny, których wzór wynieśli z rodzinnego domu” – przekonywał i zaapelował, by to ważne zadanie przekazania wiary następnemu pokoleniu powierzać Matce Bożej.

W tradycyjnej procesji na Dróżkach Matki Bożej wędrowały asysty, orkiestry i pątnicy w strojach ludowych. Do sanktuarium przybywa też coraz więcej młodych osób, które tradycyjnie w wigilię głównych uroczystości uczestniczą w dniu młodzieży. W sobotę wieczorem Mszy z udziałem kapłanów wyświęconych w tym roku na Placu Rajskim przed bazyliką będzie przewodniczył krakowski biskup pomocniczy Jan Szkodoń.

W niedzielę odbędą się główne uroczystości odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Będzie im przewodniczył abp Marek Jędraszewski.

Kalwaryjskie uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należą do największych odpustów maryjnych w Polsce.

{ekai.pl, Foto: Tomasz Baluś}

  • kalwaria

    100 Tys na pogrzebie Matki Boskiej w piątek? ktoś chyba nie potrafi przybliżyc liczby. Liczba mocno zawyżona, sto tysięcy to może było 10 lat temu, z roku na rok coraz mniej ludzi, Kalwaria umiera, nie długo całe rzemiosło padnie, nawet klasztor już nie przyciąga tylu pielgrzymów co kiedyś…Co tu się dzieje? Niby UNESCO itp więc powinno być widać ludzi zwiedzających, modlących się nie tylko w czasie odpustu. Masakra, kwestia kilku lat i nikt nie będzie wiedział gdzie jest Kalwaria Zebrzydowska i jaką posiada historie ;/ ( Młode osoby z okolic zdziwione są jak się opowiada ile osób potrafiło być na zjeździe młodzieży kilka lat temu) Szczerze to jak ktoś pyta z zagranicy lub nawet z większego miasta skąd pochodze to odpowiadam że z Krakowa a wiecie dlaczego?? A własnie dlatego ze 8 na 10 osób nie ma pojęcia nawet gdzie jest Kalwaria, smutne ale prawdziwe ;( Ludzie w takie dni jak teraz wszyscy powinni iść pod klasztor i trzymać kalwaryjską tradycje z przed lat. Jak można się aż tak poniżać żeby iść do pracy za marne 10 czy tam nawet 12 zł i odpuścić tak piękne uroczystości? Ludzie 100 zł to nie majątek,trzeba się postawić i odmówić pracy w takie dni…Drodzy Polacy jesteście wszyscy zastraszeni przez szefów, wy biegacie w pracy i udajecie że wszystko fajnie a wasi szefowie zarabiają na WASZEJ krzywdzie i wożą się nie wiadomo jakimi furami bo głupi ” Kowalski ” nie ma odwagi powiedzieć żę chce iść świętować bo taka jest tradycja kalwaryjska…. Raz w roku jest parę dni w naszym miasteczku w których wypada wyjść na takie uroczystośći niezależnie od pogody.. Każdy powinien być dumny i cieszyć się z tego że można iść pochodzić po drózkach, zjeść loda, spotkać się ze znajomymi a nawet napiszę żeby coś strzelić na poprawe nastroju ( abstynenci przepraszam i nie namawiam do picia alkoholu 😉 )

    Zastanawiam się tylko ile osób było w tym roku przynajmniej 2 razy połazić że tak powiem po drózkach…., większość chodzi z głową do góry bo jest z Kalwarii a nie ma nawet zielonego pojęcia gdzie jest stary kamieniołom nad ukrzyżowaniem ;( Przykre i jeszcze raz przykre, jestem młody bo mam 26 lat ale patrząc na to co się dzieje otwiera mi się nóż w kieszeni. Ciekawe ile osób teraz mnie będzie kontrować i pisać że nie mam racji…Szczerze mam to głeboko w tylnej częsci ciała. Pozdrawiam, ludzie pomyślcie nad tym co napisałem bierzcie czynny udział w uroczystościach a poźniej mówcie z dumą że jesteście z Kalwarii.