wosp-s4

Za nami kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W gminie Stryszów 37 wolontariuszy zebrało 13 466,55zł w celu podtrzymania wysokich standardów leczenia dzieci na oddziałach pediatrycznych i onkologicznych oraz godnej opieki medycznej seniorów. U naszych sąsiadów w czasie Finału WOŚP działo się.

Finałowe granie rozpoczęło się już 9 stycznia w Łękawicy gdzie rozgrywana była III edycja Siatkarskiego Turnieju Serc. W turnieju wystartowało 6 zespołów choć chętnych było znacznie więcej.

Chęć uczestnictwa w turnieju zgłosiło 10 drużyn, jednak ze względów organizacyjnych byliśmy zmuszeni utrzymać ilość startujących drużyn na poziomie 6 ekip. Przyjmowaliśmy zgłoszenia na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. W gminie nie mamy hali z prawdziwego zdarzenia gdzie można by rozgrywać wielkie turnieje, ale dajemy radę – mówi Krzysztof Adamczyk, koordynator finału na terenie gminy Stryszów – trzy lata temu wpadłem na pomysł organizacji tych rozgrywek z myślą o wąskiej grupie osób zainteresowanych siatkówką w naszej gminie. Ta liczba z każdym rokiem jednak wzrasta a chęć uczestnictwa w turnieju wyrażały już zespoły z Mucharza, Świnnej Poręby i Wadowic.

Z rozgrywek grupowych do meczu finałowego zakwalifikowała się drużyna Diablo Team (Łękawica) oraz Potęga Mucharz (Mucharz). Po zaciętym spotkaniu ze zwycięstwa cieszyła się drużyna z Mucharza która otrzymała medale, puchar przechodni, oraz zaproszenie do restauracji Verona w Lanckoronie.

W sobotę 10 stycznia z boiska LKS Chełm Stryszów wystartował Szczytny Marsz Stryszowski. Organizatorzy obawiali się, że padający deszcz może odstraszyć uczestników, jednak gorące serca i chęć wsparcia Wielkiej Orkiestry wzięły górę nad warunkami atmosferycznymi. Uczestnicy po dopasowaniu sprzętu przez instruktorkę i odpowiedniej rozgrzewce wyruszyli na blisko 4 kilometrowy marsz. Grupa śmiałków po szybkim marszu osiągnęła cel jakim była Kawiarnia Galicjanka w Łękawicy. Na uczestników czekali właściciele lokalu którzy pogratulowali wspaniałej inicjatywy i zaprosili wszystkich na miły poczęstunek.

W dzień ogólnopolskiego finału w całej gminie kwestowało 37 wolontariuszy. Od wczesnych godzin porannych aż do późnego popołudnia, młodzi ludzie z uśmiechem na twarzy, dziękowali wszystkim którzy chcieli wesprzeć działania Orkiestry Jurka Owsiaka.

Wspaniale jest widzieć kiedy małe dzieci jak i osoby starsze z uśmiechem wrzucają pieniądze do puszek. To pokazuje jak bardzo ludzie jednoczą się w tym dniu, oni wiedzą doskonale, że WOŚP robi wspaniałe rzeczy dla Polaków – opowiada Patrycja Biłko, wolontariuszka – nikt nikogo nie zmusza do pomagania, a jednak wielu ludzi to robi i to jest piękne.

Punkt kulminacyjny Finału w gminie Stryszów, miał miejsce w niedzielne popołudnie o godzinie 15.00 gdzie na scenie budynku OSP Łękawica rozpoczął się koncert połączony z licytacją. Wszystko rozpoczęło się od występu zespołu ALERGEN który od pierwszych dźwięków zjednał sobie publiczność, a zadanie nie było łatwe bo na widowni byli widzowie w wieku gimnazjalnym , studenci, dorośli, jak i osoby starsze.Goście koncertu żywo reagowali na zachęty wokalisty do wspólnej zabawy. Zespół bogatym repertuarem dotarł do szerokiego grona, za co chwalą ich organizatorzy

Licytowaliśmy przede wszystkim gadżety WOŚP, ale również rękodzieła lokalnych twórców, dwuosobowe zaproszenie na Marcina Dańca, kolację walentynkową, płytę Lady Pank z autografem Janusza Panasewicza i wiele innych – informuje Dariusz Glanowski, wolontariusz – łącznie z samej licytacji do puszek wpadło 1615zł.

Po gościnnym występie krakowskich artystów przyszedł czas na Orkiestrę Dętą OSP Łękawica, która miała równie przychylne audytorium. Występy przeplatane były blokami z atrakcyjnymi licytacjami.

Ja ze swojej strony chciałbym podziękować wszystkim którzy włączyli się do tegorocznego wielkiego grania. Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Stryszowie, sponsorom Firmie Domeno, Restauracji Verona, Kawiarni Galicjanka oraz Delikatesom Centrum w Stryszowie. Ogromne podziękowania kieruje do wszystkich wolontariuszy, tych co kwestowali przez całą niedzielę jak również tym którzy pomagali od początku do końca przy wszystkich organizowanych imprezach. Bez nich nic by się nie odbyło i za to wielkie ukłony, siła jest w ludziach i dobrych uczynkach – kończy koordynator stryszowskiego finału Krzysztof Adamczyk.