W Stryszowie miał miejsce wypadek, jest trzech poszkodowanych, jedna osoba w stanie ciężkim. To tylko ćwiczenia jednostek ochotniczych straży pożarnych z gminy Stryszów. 

Cztery jednostki OSP z terenu  Gminy Stryszów otrzymały wezwanie do akcji ratowniczej. Komunikat brzmiał w pobliżu Urzędu Gminy w Stryszowie miał miejsce wypadek drogowy, trzech poszkodowanych, jedna osoba w stanie ciężkim.

Na szczęście groźnie wyglądające efekty kolizji były zainscenizowane w celu przeprowadzenia Gminnych Ćwiczeń Taktyczno–Bojowych.

Wszystkie jednostki OSP z terenu gminy przybyły niezwłocznie, w pełnych składach bojowych. Kierownikiem i organizatorem akcji był Komendant Gminny Związku OSP RP w Stryszowie dh Bogdan Ryba. Zastępami strażaków z Łękawicy, Stryszowa, Stronia i Zakrzowa dowodził naczelnik OSP Stronie Piotr Kocańda.

Ćwiczenia były przede wszystkim sprawdzianem przygotowania druhów ochotników w zakresie ratownictwa medycznego.

Scenariusz zakładał zderzenie samochodu osobowego z przydrożnym drzewem, w wyniku czego doszło do poszkodowania trzech osób. Kierujący pojazdem doznaje poważnych obrażeń i traci przytomność – konieczne jest wezwanie śmigłowca transportu medycznego.

Natomiast dwaj pozostali pasażerowie odnoszą lekkie obrażenia i wymagają udzielenia pierwszej pomocy. Tak założony scenariusz pozwolił na sprawdzian znajomości procedur medycznych i umiejętności korzystania w akcji ratowniczej ze sprzętu hydraulicznego, typu rozcinaki i nożyce.

Szlifowano również, niezwykle ważną z uwagi na presję czasu, taktykę i koordynację akcji ratowniczej, sprawdzono jednocześnie niedawno zmodernizowany w Stryszowie system alarmowania i łączności. Ważne było także zdobycie doświadczenia przy organizowaniu prowizorycznego lądowiska dla śmigłowca.

Wszystkie procedury zostały przeprowadzone sprawnie i prawidłowo – w podsumowaniu akcji nieliczne potknięcia wskazał obserwujący stryszowskie ćwiczenia kpt. Bartosz Kowalski z JRG Wadowice.

Wójt Gminy Stryszów podziękował wszystkim ochotnikom za zaangażowanie w akcję ćwiczebną, przeprowadzoną w trudnych warunkach pogodowych, na które ratownicy zawsze muszą być dobrze przygotowani – zgodnie z zasadą „Im więcej potu na ćwiczeniach – tym mniej krwi w boju

{stryszow.pl}