Wygląda na to, że burmistrz Augustyn Ormanty dąży do sprzedaży terenów po byłej Winiarni w Brodach. To już drugie podejście włodarza, pierwsza próba zakończyła się fiaskiem.

W czerwcu 2015 roku Burmistrz Ormanty chciał by radni przegłosowali jego pomysł na sprzedaż terenów po byłej Winiarni, burmistrz przygotował specjalną uchwałę.

Wtedy radni nawet nad tym nie dyskutowali i szybko na wniosek Przewodniczącego Krawczyńskiego zdjęli ten punkt z porządku obrad.

Po pół roku sprawa sprzedaży wraca pod obrady, burmistrz ponownie przygotował uchwały w dwóch wersja obie dotyczą gruntów i budynków po byłej Winiarni w Brodach, tym razem w uchwałach nie określono kwoty za jaką miały by zostać sprzedane, zapisano jedynie, że kwotę sprzedaży radni podejmą w kolejną uchwałą.

Burmistrz Augustyn Ormanty, ponownie próbuje sprzedać te tereny, jednak by w ogóle można było przystąpić do procedury przetargowej i ostatecznej sprzedaży jest potrzeba do tego zgoda radnych.

Do dziś zdania wśród radnych są podzielone, czy w ostatnich miesiącach burmistrzowi udało się przeciągnąć na swoją stronę radnych zobaczymy w najbliższych dniach.

Jutro pierwsze posiedzenie komisji  – Gospodarki Gminnej, Rolnictwa, Ekologii oraz Współpracy z Jednostkami Pomocniczymi Gminy. Przypomnijmy pół roku temu jej przewodniczący Tadeusz Stela zaproponował by dyskusję w tym temacie zdjąć z porządku obrad.

W czerwcu ubiegłego roku w przygotowanym przez burmistrza projekcie uchwały Gmina  wycenia te nieruchomości na 2,4 mln złotych,  wówczas uchwała została tak skonstruowana, w momencie gdy pierwszy przetarg nie dojdzie do skutku cena wywoławcza za tę ziemię zostanie obniżona o połowę, czyli do kwoty wyjściowej za jaką gmina nabyła te tereny, a przy kolejnym przetargu cena wywoławcza spada do 40 % czyli do kwoty 960 tys. zł.

Tereny po byłej Winiarni w Brodach wykupiono za kwotę 1 mln 210 tysięcy złotych. Gmina  tym samym nabyła budynek dworski – Pałac, zespół pałacowo-parkowy z zabudowaniami dworskimi jak dawana stajnia i wozownia te budynki powstały w latach 1880 – 1920, oraz inne tereny zabudowane o łącznej powierzchni ok. 7,5 ha.

  • obudźcie się ze snu

    Ktoś musi beknąć za tę niegospodarność. Pałac się rozpada, delegatura grozi zawaleniem. A radni i burmistrz beztroscy. Takie podejście to przecież kryminał. Rada trwoni pieniądze na tzw. zielone parkingi, krakowskie dni młodzieży, przerabianie szkól na przedszkola itd. A dopuszcza do niszczenia perełek historii. Burmistrz czas spędza w na klęczniku, zamiast w terenie zadbać o wspólne dobro. Ten beznadziejny samorząd musi zostać ukarany. Winiarnia jest hańbą, plamą. Co wy robicie? Nie wstyd Wam, radni, burmistrzu?

  • ChcącyRozwoju

    Zróbmy tam tą strefę ekonomiczną co miała być a jej nie ma.

  • tsw

    miesiecznie na czysto okolo 8 tys.

  • ktt

    witam. dlaczego nikt nie napisze ile winiarnia przynosi dochodu rocznie za dzierżawę i cała kasa idzie do UMiG