Jest bardzo źle z  powietrzem, którym oddychamy. Nad naszym regionem unosi się groźny smog. Coraz częściej pojawiają się groźnie brzmiące komunikaty o zanieczyszczonym powietrzu. Szczególnie w najbliższych  dniach sytuacja w Kalwarii i okolicy oceniana jest jako zła lub bardzo zła.

Wydział Zarządzania Kryzysowego i Spraw Obronnych Starostwa Powiatowego w Wadowicach informuje, że od poniedziałku (9.01)  w Małopolsce, jak i na terenie powiatu wadowickiego zanieczyszczenie powietrza pyłem PM10 może przekroczyć poziom dopuszczalny. Problem w tym, że to co u nas jest poziomem dopuszczalnym, w innych krajach oznacza przekroczenie norm kilkukrotnie i poważny alarm smogowy…

Tak niestety jest praktycznie w całym naszym województwie. Sytuacja ma nieco poprawić się dopiero od środy (11.01) kiedy to według prognoz, możemy spodziewać się wiatrów.

Co to jest pył PM10? Pył to mieszanina drobnych cząstek o różnych rozmiarach będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych, mogących zawierać substancje toksyczne. Cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów (PM10) mogą wnikać do płuc, co powoduje poważne problemy zdrowotne, w szczególności u osób starszych oraz dzieci.

Osoby szczególnie wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza: dzieci i młodzież poniżej 25 roku życia, osoby starsze i w podeszłym wieku, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu oddechowego, chorzy na astmę, choroby alergiczne skóry i oczu, osoby z zaburzeniami funkcjonowania układu krwionośnego, osoby zawodowo narażone na działanie pyłów i innych zanieczyszczeń oraz osoby palące papierosy i bierni palacze, powinny podjąć następujące środki ostrożności:

– unikać długotrwałego przebywania na otwartej przestrzeni dla uniknięcia długotrwałego narażenia na podwyższone stężenia zanieczyszczeń,
– ograniczyć duży wysiłek fizyczny na otwartej przestrzeni np. uprawianie sportu, czynności zawodowe zwiększające narażenie na działanie zanieczyszczeń,
– osoby chore powinny zaopatrzyć się we właściwe medykamenty i stosować się do zaleceń lekarzy,

Do 13 stycznia w Sali im. Wojciecha Weissa w naszym „Starym Kinie” oglądać można prace, które zwyciężyły w konkursie „Smog w Kalwarii”.  

Otrzymaliśmy kilkadziesiąt przepięknych plakatów. Dwadzieścia z nich zostało nagrodzonych książkami o smogu. Najlepsze prace – 15 zwycięzców – zostały wystawione w Centrum Kultur, Sportu i Turystyki – mówią przedstawiciele organizatora konkursu – Kalwaryjskiego Alarmu Smogowego. Współorganizatorem konkursu był Zespół Szkół w Kalwarii Zebrzydowskiej.  

 


Pył PM10

Pył składa się z mieszaniny cząstek stałych i ciekłych zawieszonych w powietrzu i będących mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych. Pył zawieszony może zawierać substancje toksyczne takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren), metale ciężkie oraz dioksyny i furany.

Pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów, które mogą docierać do górnych dróg oddechowych i płuc, natomiast pył PM2,5 cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, które mogą także przenikać do krwi.

Co powoduje wysokie poziomy stężenia pyłu PM10 w powietrzu?

Największa emisja pyłów powodowana jest w wyniku spalania węgla w starych i często źle wyregulowanych kotłach oraz piecach domowych. Duże znaczenie ma również spalanie odpadów w tych kotłach, które choć jest nielegalne i powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jest praktykowane przez niektórych mieszkańców.

Znacząca emisję pyłu powodowana jest również przez komunikację – zarówno w wyniku spalania paliw w silnikach, jak również jako emisja wtórna z unoszenia pyłów z brudnych i będących w złym stanie dróg.

W kotłach domowych największy wpływ na wielkość emisji pyłu ma sposób podawania paliwa – w przypadku kotłów zasilanych automatycznie (retortowych) emisja pyłu jest znacznie mniejsza niż w przypadku zasilania ręcznego. Istotna jest również jakość spalanego węgla.

  • malwina

    Wydarzenia ostatnich mrożnych dni zmusiły mnie do napisania tej odezwy do, no właśnie do kogo, bo tak naprawdę nie ma do kogo w tej sprawie się zwrócić. Pozostają tylko ludzkie sumienia i wiara w to, że nie jesteśmy nierozumnymi istotami i w końcu zrozumiemy skutki swoich działań.
    Moje wołanie i wołanie wielu światłych ludzi, którym zależy na czystym powietrzu w Kalwarii i całej Małopolsce jest głosem wołającego na pustyni. Trafia w pustkę, odbija się od głupoty, chciwości i braku moralności. Tak więc w swojej bezradności wołam do: polskiego Rządu, do Ministra Środowiska, do wojewodów I burmistrzów, a przede wszystkim do Burmistrza naszej kalwaryjskiej Gminy i do ludzi, dla których ważniejsze od zdrowia i życia są nędzne pieniądze, które zaoszczędzą na opale i na dobrym piecu, bezkarnie zatruwając powietrze w naszej gminie. Nie zastanawiają się dlaczego u nas tyle nowotworów, zawałów, astm i alergii. Dlaczego cały czas żle się czują, dlaczego ich dzieci i wnuki są alergikami, dlaczego rodzą się słabe, chore i upośledzone dzieci, dlaczego oni sami umierają przedwcześnie na raka. Udają, że nie wiedzą?
    A może naprawdę nie zdają sobie sprawy, żyją w nieświadomości własnych czynów. Nie wiedzą, że popełniają grzech śmiertelny przeciwko V przykazaniu, które mówi „Nie Zabijaj”. Nie wiedzą, że to ciężki grzech, że z tego trzeba się spowiadać, że odpowie się za to na Sądzie Bożym? Że tego trzeba się wyrzec i przestać to robić.
    A kalwaryjscy potentaci od cięcia płyt, co robią z odpadami? To nie jest parę czy kilkanaście worków ze ścinkami. To są tony odpadów. Gdzie one są? Na wysypisku? Nie. Oddane jako surowiec wtórny? Nie. One są w naszych płucach, sercach, wątrobach i krwiobiegu. Zastępują nam to, co niezbędne do życia i ważniejsze od pieniędzy i stanu konta. Zastępują nam powietrze.
    A chyba wszyscy wiemy, ze to ono najpotrzebniejsze jest do życia. Zasilają nasze i swoje organizmy benzopirenem, siarką, pyłami Pm10, pyłami Pm2,5, substancjami mutagennymi
    i kancerogennymi. I uważają, że nic się nie stało, że nic złego nie zrobili.
    Odpady są masowo rozdawane lub sprzedawane ludziom z okolicznych wsi, służą też jako opał
    w ich własnych firmach i domach. A największy paradoks polega na tym, że ci, którzy masowo palą odpady też mają to wszystko we własnych organizmach. A zdrowia nie oszukasz, nie ma zmiłowania dla nikogo, gdy przychodzi choroba, nawet jeśli postaraliśmy się o nią sami.
    I co? Nikt nie czuje się winny. Na razie nie. To jest zwycięstwo ignorancji i bezmyślności nad mądrościa i miłościa bliżniego.
    To jest kalwaryjska Apokalipsa .
    Wołam więc : Ludzie opamiętajcie! To tutaj szykujecie sobie wieczność. To jaka będzie i jak szybko nadejdzie zależy również od was. Od tego, co zrobiliście lub czego nie zrobiliście dla innych. Czy truliście go toksycznymi wyziewami własnego komina, czy woleliście parę groszy oszczędności od czystego sumienia? Zastanówcie się nad tym bardzo mocno.
    Wołam też do burmistrza : Panie Burmistrzu, Pan też ma te sprawy na swoim sumieniu. Trzeba walczyć dla dobra społeczności. Trzeba się spieszyć, bo zdrowie mieszkańców, którym Pan ma służyć, nie będzie czekać, bo czas nagli. Bo ludzie przedwcześnie umierają.,
    Potrzebujemy radykalnych rozwiązań. Jest XXI wiek. Trzeba znależć dla całej gminy masowego odbiorcę odpadów produkcyjnych i zorganizować obowiązkowe ich oddawanie. Trzeba karać przestępców, którzy palą chemiczne odpady, muły i zasiarczony węgiel. Tak, przestępców, bo to co robią jest nie tylko grzechem, ale też powolnym zabijaniem tysięcy istnień.
    Stworzyliśmy we własnym środowisku krematorium, zbrodnię przeciw ludzkości. I nie ma winnych i nikt nic nie rozumie albo nie chce zrozumieć. A przecież jesteśmy chrześcijanami, podobno porządnymi ludżmi.
    Musimy zrobić porządek we własnym domu! Od naszych działań zależy nasze życie!

  • erme

    Właśnie na wiatr czekamy. Smrodek, owszem przychodził z wiatrem ale to było dawno temu. Obecnie mamy swój, Kraków też ma swój. Zanieczyszczenia ze Sląska obecnie (w sezonie grzewczym) są mitem. Teraz 95% jest naszych własnych.

  • madzia

    Prawda jest taka że jeśli całe województwo nie zacznie działać to Kalwaria nic nie zmieni co z tego że u nas będziemy „EKO” jak smrodek i tak przyjdzie z wiatrem…. wyjdźcie gdzieś na wysoką górkę popatrzcie w stronę Krakowa zobaczycie Czarny pas nad horyzontem to jest to czym oddychamy…jak byłam dzieckiem takiego widoku z mojego okna nie było a teraz MASAKRA … zamysł akcji jest ok ale co z tego że dadzą na wymianę pieca a ludzi nie będzie stać na zakup „eko paliwa” koszty ogrzewania wzrosną… porównajcie ceny eko-groszku a odpadów po produkcji węgla (mułku flotu czy co to tam jeszcze jest

  • Glob

    Pomóż gminie Aniu, wyjedź również i dołącz do maruderów

  • Aloo

    A czym palą stolarze – lakierowanymi odpadkami. A czym palą szewcy – odpadkami z produkcji obuwia. Rano, kilka minut po siódmej, jak się przejeżdża przez Kalwarię to nawet w samochodzie śmierdzi (przy zamkniętych oknach). W Kalwarii śmierdziało, śmierdzi i śmierdzieć będzie… ale to robią sobie sami mieszkańcy tego „uroczego” miasteczka.

  • Ania

    A co na to POLICJA ? Co na to urząd miasta ?? NIC !! ! ! ! ! ! Cholerni nieudacznicy ! Dobrze zrobili Ci co wyjechali zagranicę.